Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/407

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


NEOPTOLEMOS.

Bo chcę naprawić, com przedtem zepsował.

ODYSSEUSZ.

       1225 Dziw mnie ogarnia; a w czemżeś pobłądził?

NEOPTOLEMOS.

W tem, żem cię słuchał i wojska całego.

ODYSSEUSZ.

Cóż uczyniłeś, co ci nie przystało?

NEOPTOLEMOS.

Szpetnemi zdrady podszedłem ja męża.

ODYSSEUSZ.

Kogóż, o biada! Cóż w głowie ci świta?

NEOPTOLEMOS.

       1230 Nic to, lecz chciałbym synowi Poiasa...

ODYSSEUSZ.

Cóż znów wyświadczyć, zdejmuje mnie trwoga.

NEOPTOLEMOS.

Łuk ten, który mu zabrałem, z powrotem...

ODYSSEUSZ.

Zeusie! co rzekniesz? czyż oddać byś myślał?

FILOKTETES.

Bo go ja szpetnie posiadłem, nie prawem.

ODYSSEUSZ.

       1235 Na bogów, czyż, by mnie zrazić, to mówisz?

NEOPTOLEMOS.

Jeśli obrazą jest prawdy świadczenie.