Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/401

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


FILOKTETES.

Synu Achilla, czyż i ty milczeniem
Zbędziesz mnie również i tak się oddalisz?

ODYSSEUSZ.

Idź, nie spoglądaj, byś, chociaż ty zacnym,
       1070 Naszego szczęścia nie zburzył przypadkiem.

FILOKTETES.

Czyż i wy także pójdziecie o druhy,
I bezlitośnie samego rzucicie?

CHÓR.

Ten młodzian włada nami i okrętem,
Co on ci rzecze, to dla nas jest świętem.

NEOPTOLEMOS.

       1075 Niech Odys powie, iż miękkie mam serce!
Zostańcie jednak, jak ów tego pragnie,
Przynajmniej póki majtkowie okrętu
Nie wyporządzą, a bogom cześć złożym.
Ten bowiem może na lepsze myśli zmieni
       1080 Z czasem! my obaj więc pójdźmy od razu,
A wy stąd ruszcie na odgłos rozkazu.

FILOKTETES.

       1082—1122 Groto wykuta wśród skały,
Coś ciepła, chłodu mi była ostoją,
Więc cię porzucić mnie losy nie dały,
Ale ty ujrzysz śmierć moją.
O biada! biada!
O ty przybytku tak pełen żałoby,
Cóż mi nadzieję na przyszłe da doby,
Skąd się zasilę?