Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/378

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
KUPIEC.

Wiedz, iż rzecz czynem, nie w myśli dopiero.

NEOPTOLEMOS.

A czemuż Odys nie zaraz wypłynął,
By mi to zwieścić? czyż strach go powstrzymał?

KUPIEC.

       570 Bo się wybierał wraz z synem Tydeusa
Za innym mężem, gdy ja odpływałem.

NEOPTOLEMOS.

Za jakim mężem by ruszył sam Odys?

KUPIEC.

Jest ktoś..., lecz wprzódy mi rzeknij, kto taki
Ten, co tu stoi, a rzeknij to cicho.

NEOPTOLEMOS.

       575 To jest ów sławny Filoktet, przybyszu.

KUPIEC.

Więc już nie pytaj, lecz wypłyń co prędzej
I zbierz się spiesznie, by ruszyć z tej ziemi.

FILOKTETES.

Cóż mówi, synu? dlaczego ciemnemi
Zdradza mnie słowy ten przybysz przed tobą?

NEOPTOLEMOS.

       580 Nie wiem, co myśli; więc rzec to powinien
Na głos przed tobą, przedemną, przed tymi.

KUPIEC.

Dziecię Achilla, nie oskarż przed wojskiem,
Że zdradzam, com nie powinien; ja przecie
Za ich świadczenia im służę, jak mogę.