Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/201

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


CLXXXVIII.

Duchy niebieskie, czyste,
Zwierzchnie kręgi i biegi
I wy niebieskie przejźryste kryształy
Które, ognie wieczyste

Miarkując, w kresiech brzegi

Macie i władze, skąd wszytkie powstały[1]
Rzeczy, co się poznały
W świecie; słońce świecące,
Wszech żywiołów przeskoki,

10 
Wiatry, gromy, obłoki,

Zimny i ciepły czas i dżdże moczące,
Lody, śniegi i rosy
Ku wiecznej chwale pańskiej nieście głosy!



CLXXXIX.

Sferami ziemię w koło obległemi
Ozdobić, niebo duchy chwalebnymi,
Skłonność w żywiołach rozliczną miarkować,
A ich niezgodą świat w ozdobie chować,

Słońcu dzień, chwilę księżycu dać nocną,

Wieszać na wietrzech zasłonę obłoczną,
Wiatr kiełznać, czynić, że rosy i lody
Hojne oddają człowieku dochody,

Rzeki tą puścić stroną, drugie ową,

10 
Człeka ozdobić rozumem i mową,

Dać żywot czuły źwierzęciu niememu,
Zmysł jakikolwiek i władzą każdemu, —

Twych to rąk władza, twoje własne, Boże,
To sprawy, skąd wzrok niedołężny może

  1. skąd wstały.