Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/158

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Racz strzedz przez wszytek wiek śmiertelnie zgrzeszenia,

Zelżywości, pokus, złej sławy, zgorszenia,
Pośmiechu złośliwych i takiej przygody,
Z której dusza twój gniew — nieżyczny znał gody.

Straż pilną, Boże mój, o mnie racz mieć zawżdy,

10 
Od nagłej i inszej sprosnej śmierci każdy

Racz strzedz, od płomieni otchłani piekielnych
I przepaści z wieczną męką nierozdzielnych,

Boże dobrotliwy, niechaj to odnoszę:
Dziś i zawżdy czynić (o to pilnie proszę)

15 
To, co tobie miło; daj tego uchodzić,

Coby na twej łasce duszy mogło szkodzić.

Boże miłosierny, źródło wszech lutości,
Nad sprawą rąk twoich, wszędy łaski dości,
Prze twe rany drogie, zacność męki twojej,

20 
Śmierci sprawiedliwych życz jedynej mojej.


Świętej i pobożnej śmierci życz, życz końca,
Coćby się spodobał; o wieczny obrońca,
Daj, bym pierwej ciałem był, krwią twą pojony
I olejem świętym dostojnie sprawiony.

25 
Zdrowy zmysł, nadzieję stałą, mocną wiarę

Daj w ten czas, gdyć ducha oddam za ofiarę,
Daj znać twoję łaskę, a w chwale, co wiecznie
Trwać będzie, bym, Panie, z tobą żył społecznie.



CXLVI.

O jak zły owoc niepowściągliwości!
Gorzkość w nim jak żółć, a miecz mniej srogości
W sobie ma ostry, bo zaż co niszczeje
Straszniej, jak w kim złość podporą nadzieje?