Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/151

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


CXXXVI.

Dziękujęć, żeś duszą mą nie wzgardził, Panie,
Gdyż w pokorze z skruchą ma w tobie ufanie:
Dziękujęć, żeś się mą nie brzydził wnętrznością,
Owszemeś ją swoją ozdobił istnością.

Przeto na twej pieczy, o mój gościu drogi,

Proszę, niechaj będzie ten pałac ubogi,
I proszę, byś sobie ten gmach tak ulubił,
By go wiecznie nie znał, co chciał, by mnie zgubił.

Strzeż, proszę, rycerzu nieprzezwyciężony,

10 
Aby nieprzyjaciel z wzgardą wyrzucony,

Gdy się z swym posiłkiem o mnie będzie silił,
Za twoją pomocą na wszem się omylił.

Nie wpuszczaj go, Boże, w ten przybytek mały,
Sprawy tobie miłe, daj, by w nim mieszkały,

15 
Daj żywot bez wady, zmysł daj bez zganienia,

O Panie, co pragniesz ludzkiego zbawienia.

Tak ci dusza moja od złego beśpieczna,
Tak ci odda dzięki moja chęć serdeczna,
Tak cię język nędzny chwalić, Boże, wszędzie

20 
Za twoję obronę i ratunek będzie.



CXXXVII.

Dziękujęć, wiecznie możny, ojcze dobrotliwy,
Wrócenia dusz do ciebie i zbawienia chciwy,
Żeś niebieskich tajemnic i wiecznie trwających
Dziś mi użyczyć raczył, zmysł posilających.

Racz drogi me sprawować, w bojaźni twej chodzić,

Daj, aby żywotowi nie mogło nic szkodzić,
Ścieżki nasze przed tobą niech będą bezpieczne,
A ku tobie skłonione, daj, żądze serdeczne.