Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/133

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


15 
Łzy zatapiają; odpuść, dobrotliwy,

Odpuść, o Panie, skutek obraźliwy.



CXIV.

Zmysł mi trwoży, Panie, twój sąd sprawiedliwy,
Sumnienie mi gryzie mój grzech niewstydliwy,
Strach serce przenika, oczy się zaćmiły
Me ciało struchlało a zginęły siły.

Uciska łakomstwo, pycha mnie nadyma,

Zazdrość pokój niszczy, żądza krewkość zdżyma,
Nieczystość gwałt czyni, lży[1] obżarstwo sprosne,
Gniew baczenie gubi, myśli mnoży złosne.

Omowa poduszcza, więc chciwość zawodzi,

10 
Drapiestwo nalega a niezgodę rodzi,

Gniew miesza w żyłach krew, płochość mnie rozpuszcza,
Więc gnuśność potłomia, chytrość w złość poduszcza.

Pochlebstwo mnie zwodzi, ludzka chęć unosi,
Szczypie potwarz; — a w tej trwodze oko wznosi

15 
Dusza moja k tobie, o Boże łaskawy,

Wspomni krewkość moję, z lutością sądź sprawy.



CXIVA.[2]

Oto, zbawicielu, zbiór ów zapalczywych,
Oto, z którymim żył z początku sił żywych,
Oto me kochania, którymem folgował
I przednia zabawa, którym wiarę chował.

To w czymem się ćwiczył, dawa potępienie,

Co umiem, to dawa znaczne obelżenie;

  1. łzy.
  2. Przez pomyłkę, autora zapewne, wiersz ten oznaczony, jak poprzedzający, cyfrą XIV.