Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/051

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Stanąwszy na mieścu miłosierdzia mego
Przedłużę w radości dni wieku twojego.

Ukażę na tobie, jak one miłuję,

10 
W których sercach k sobie ufanie najduję,

A to, żem żałości długi czas próbował.
Obfitymem dobrem nagradzać zgotował.

Nieprzyjaciół twoich żal w sercach rozmnożę,
Potomstwo po mieścach władnących rozłożę,

15 
A ciebie samego na ten kres przywiodę,

Gdzie wieczne radości mają swą pogodę.

Taką ja nadzieję czuję, Panie, w sobie,
Gdyż to wiem, że ufam nicomylnie tobie,
A iżem w łasce twej żywot ugruntował,

20 
Więc wierzę, że wkrótce będę się radował.


Będę się weselił w rychłym czasie, Panie,
Będzie długo trwało moje radowanie,
Żal mój obróci się w radość nieskończoną,
Gdyż mam swą nadzieję w tobie zasadzoną.



XXX.

Nie zejdę z świata, aż ty każesz, Panie,
By się spełniło znacznie me ufanie,
Nie zejdę z świata, aż hojnie dobrego
Zażywę z łaski Boga wszechmocnego.

Pierwszybym ja był, coć ufając, Boże,

Omylić się miał, gdyż masz takie stróże,
Co tego pilni, jakie kto ku tobie
Serce ma, albo poważa cię sobie.

Nie umrę, aż to i złośni poznają,

10 
Że też na świecie szczęśliwi bywają,