Strona:PL Schulz - Sanatorium pod klepsydrą.djvu/171

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


te miejsce w słomie zalegającej podłogę i czarna, zniszczona walizka, którą zapomniał.

Sanatorium pod klepsydr05-39.png

Brodząc w słomie i odpadkach, szedłem chwiejnym krokiem od wagonu do wagonu. Drzwi przedziałów chwiały się w przeciągu na przestrzał otwarte. Ni-

169