Strona:PL Sacher-Masoch - Wenus w futrze.pdf/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


argumentami tak zwanego obowiązku tam właśnie, gdzie może tylko być mowa o zaspokojeniu.
— Tak, pani, ale za to doznajemy błogich uczuć cnoty i długotrwarłego stosunku.
— A jednak — przerwała mi — nie jest to niczem innem, jak tylko obudzoną tęsknotą do pierwotnego stanu ludzkości z ery posterstwa i konownictwa. Ale ta miłość pierwotna, będąca najwyższą rozkoszą na ziemi, nie nadaje się dla ludzi nowożytnych, dla was, dzieci refleksyi. Jest ona dla was niedostępna. Z chwilą, gdybyście chcieli być naturalnymi, będziecie tylko pospolici. Naturę uważacie za coś niegodnego. Z nas, słonecznych bóstw Grecyi, uczyniliście demonów, ze mnie — dyablicę. Wy możecie mnie skazać na wygnanie, przekląć, albo siebie samych w przystępie obłędu, jak w bakchanalie, zabijać przed mym ołtarzem na ofiarę, a jeżeli kto ma odwagę dotknąć moich płomiennych ust, odbywa potem pielgrzymkę do Rzymu boso w worze pokutnym i oczekuje, ażali z zeschłego kija kwiaty wonne wytrysną, podczas gdy u moich stóp każdej chwili zakwitają róże, fiołki i mirty. Nie dla nas jednak ich woń! Wy błądzicie dalej we mgle północy. Nas, pogan zostawcie w spokoju pod gruzami i lawą, nie wygrzebujcie nas! Bo dla nas zbudowano Pompei, ale nie zbudowano dla was naszych will, łazienek i templów. Wam niepotrzebne są bogi. My w waszym świecie lodowaciejemy!...
Marmurowa piękność zakaszlała się i naciągnęła na ramiona bobrowe futro.
— Dziękujemy za lekcye klasycyzmu — ozwałem się po chwili, — ale pani nie może zaprzeczyć, że mężczyzna i kobieta zarówno w waszym pogodnym, słonecznym kraju, jak i w naszej ponurej ustroni, są dla siebie wrogami, że miłość jednoczy tylko dwoje ludzi w jedną istotę na czas bardzo krótki, w którym możliwa jest jedna wspólna myśl, jedno uczucie, jedna wola. A potem następuje tem większa między niemi przepaść, no i... pani to zresztą wie lepiej sama... jeżeli jedno nie ma zamiaru wprządz się w jarzmo drugiego, poczuje wnet pęta na swoim grzbiecie...
— A mianowicie odczuje zazwyczaj stopę na swoim grzbiecie mężczyzna — przerwała mi Wenus szyderczo, — o czem znowu pan wie lepiej, niż ja...