Strona:PL Platon - Obrona Sokratesa.pdf/68

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


troszcząc się o żadną z tych rzeczy, którym większa część ludzi poświęca swoje zabiegi: o bogacenie się własne, o zarząd nad majątkiem, o dowództwa sił zbrojnych, o role mówców ludowych, czy o inne urzędy, o sprzysiężenia i stronnictwa polityczne, tworzące się w rzeczypospolitej — z uwagi, że w samej rzeczy za uczciwy jestem, abym mógł brać w nich udział i własne przytem zabezpieczyć sobie istnienie — nie dobijałem się stanowisk, na których nie miałem ani wam, ani sobie żadnego przynosić pożytku, a postawiłem sobie za cel zbliżać się do każdego odzielnie i pojedyńczo okazywać mu największe, jak śmiem twierdzić, dobrodziejstwo, biorąc przed się zachęcać każdego z was, aby nie oddawał pierwszeństwa troskaniu się o jakąkolwiekbądź rzecz, która jego jest, przed postaraniem się o to, aby się sam stał jak najdoskonalszym i jak najrozumniejszym człowiekiem, aby staranność jego o sprawy rzeczypospolitej nie wyprzedzała starań o samę rzeczpospolitą — w pieczy swej wreszcie i o wszystko inne aby postępował tak samo, trzymał się takiej samej zasady. Na cóż ja więc zasługuję za to, że takim jestem człowiekiem?..
Na nagrodę jakąś, Ateńczycy, jeśli tylko sposób zadośćuczynienia sprawiedliwości ma być wskazywany prawdziwie, według zasługi — i to na nagrodę taką, któraby odpowiednią była dla mnie. Jakaż tedy nagroda stosowną będzie dla biednego a zasłużonego człowieka, który potrzebuje mieć czas zupełnie swobodny dla dawania wam napomnień? Niemasz, Ateńczycy, nic bardziej odpowiedniego, jak to, aby człowiek taki żywio-