Strona:PL Platon - Obrona Sokratesa.pdf/66

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


także, iż wcale nie nadspodziewanie dla mnie stało się to, co się stało. Daleko bardziej za to dziwi mnie liczba głosów, jaka wypadła po jednej i po drugiej stronie. Nie sądziłem ja bowiem, że różnica będzie tak nieznaczna, spodziewałem się większej. Tymczasem

    stąpili do głosowania pierwszego. W sprawach bowiem karnych sędziowie głosowali albo jednokrotnie, jeśli sprawa była tego rodzaju, iż, w razie uznania podsądnego przez przysięgłych za winnego, prawo samo oznaczało dla niego karę za przestępstwo (ἀγὼν ἀτίμητος, sprawa „nieocenialna“), — albo też dwukrotnie, kiedy, po zapadnięciu wyroku potępiającego, trzeba było dopiero ustanowić karę dla przestępcy (ἀγὼν τιμητός, sprawa „ocenialna“). Głosowanie zaś potrzebne tu było dlatego, iż, według procedury karnej ateńskiej, w sprawach takich przysięgli mogli albo skazać przestępcę na taką karę, jakiej dla niego żądał oskarżyciel (τίμημα, ocena powoda), albo poprzestać na tej, na którą skazywał się sam oskarżony ἀντιτίμημα, przeciwocena podsądnego), albo nareszcie orzeczeniem własnem złagodzić pierwszą, lub obostrzyć drugą. Głosowanie było tajne; używano do niego kamyków, muszli, ziarn bobu, albo kulek ołowianych. Kulka przedziurawiona oznaczała skazanie na karę, cała — uniewinnienie; z kamyków białe uwalniały, potępiały czarne; z bobem i muszlami zapewne było tak samo. Głosy składano do dwu, stojących na podniesieniu, urn, miedzianej i drewnianej: do pierwszej składano głosy potępiające, do drugiej uniewinniające podsądnego. Wynik głosowania, jako wyrok, ogłaszał prezydujący w sądzie.
    Głosowanie pierwsze wypadło dla Sokratesa niepomyślnie: nieznaczną większością głosów uznany został za winnego. Trzeba więc było następnie ustanowić karę, której dla przestępstw tego rodzaju nie określał kodeks karny attycki. Skarżący we wniosku swoim zażądali dla oskarżonego kary śmierci (τίμημα θάνατος); następująca więc, druga część mowy Sokratesa jest owem, dozwolonem przez prawo, przeciwstawieniem ocenie oskarżycieli „przeciw oceny“ własnej podsądnego.