Strona:PL Platon - Biesiada.djvu/59

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wielbić zaś Sokratesa będę się starał, przyjaciele, w następujący sposób, mianowicie przez porównania. On może będzie myślał, że to dla wyszydzenia go, porównanie jednak będzie służyło prawdzie, a nie szyderstwu.

Twierdzę tedy, że jest on bardzo podobny do owych, w pracowniach rzeźbiarzy siedzących, Sylenów, [1] których sztukmistrze przedstawiają z piszczałkami lub fletami, a którzy, na dwie strony otwarci, okazują wewnątrz posągi bogów. Twierdzę dalej, że jest podobny do satyra Marsyasa[2]. Że jesteś z kształtu do nich podobny, o tem ty sam zapewne, Sokratesie, nie będziesz wątpił; posłuchaj teraz, o ile także pod innymi względami jesteś do nich podobny. Jesteś zuchwały. Czy nie? Jeżeli nie przyznasz, dostarczę świadków. Czy nie jesteś fletnistą? O wiele znakomitszym od niego. Tamten mianowicie czarował ludzi za pomocą instrumentu muzycznego siłą ust swoich, i dzisiaj jeszcze czyni tak każdy, kto wygrywa na flecie jego melodye. Co bowiem Olympos[3] na flet skomponował, przypisuję Marsyasowi, jako jego nauczycielowi. Jego więc dzieła, czy je wykonywa znakomity fletnista czy licha fletnistka, sprawiają nadzwyczajne wrażenie, i dlatego, że są boskiego pochodzenia, zdradzają tych, którzy potrzebują bogów i ich tajemnic.[4] Ty zaś od niego w tem jedynie się różnisz, że bez narzędzi, samemi mowami to samo sprawiasz. My przynajmniej skoro słuchamy kogoś innego, nawet bardzo dobrego mówcy, wygłaszającego inne mowy, zgoła się o nie, mówiąc otwarcie, nie troszczymy; kiedy zaś ktoś usłyszy czy ciebie czy twoje mowy od drugiego, to,

  1. Sylenowie i Satyrowie, bóstwa leśne, należące do orszaku Bakchusa. Różnica, jaka pierwotnie miedzy nimi istniała, zatarła się z czasem zupełnie. Mieli najeżone włosy, zadarty nos, spiczaste kozie uszy i kozi albo koński ogon. Tutaj naczynia na posążki bogów.
  2. Marysas, satyr, najlepszy fletnista. przedstawiciel muzyki frygijskiej, połączonej z kultem Bakchusa, a odznaczającej się tonami namiętnymi i hałaśliwymi.
  3. Marsyasa i ucznia jego Olymposa uważa podanie za twórców gry na flecie. W czasach Platona wygrywano na flecie podczas uroczystości na cześć bogów urządzanych melodye, którę były bardzo stare i uchodziły za kompozycye Olymposa. Działały podniecająco na słuchaczy wprawiając ich w szalone uniesienie. (Hug).
  4. Muzyki frygijskiej używano jako przygotowania do misteryów eleuzyjskich i tych, którzy jej najbardziej ulegali, uważano za najodpowiedniejszych, aby ich wtajemniczyć w misterye (Müller).