Strona:PL Pisma Henryka Sienkiewicza t.35.djvu/176

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ucichło w prasie warszawskiej o koncentracyi. Dzienniki, które przed niedawnym czasem poświęcały przez szereg dni artykuły wstępne sprawie porozumienia się stronnictw patryotycznych, umilkły, i umilkli ludzie, którym najbardziej o to chodziło. Czy przyczyną tego jest poniechanie samej myśli, czy rozbicie się jej o nieprzezwyciężone przeszkody, lub wreszcie nasza niezdolność przetwarzania w czyny dobrych chęci — niedaleka przyszłość na to odpowie. Gdyby jednak krzyżyk miał być stanowczo położony na tych wszystkich zamiarach i usiłowaniach, stałaby się szkoda, i wielka odpowiedzialność obciążyłaby tych, którzy się do tego przyczynili. Ale może to tylko przerwa w układach. Chodzi o rzeczy zbyt ważne, by mogły służyć jedynie jako temat do akademickich rozpraw. Co do mnie przynajmniej, uważam porozumienie się stronnictw, stojących na polskim gruncie narodowym, za akt wielkiej wagi zarówno politycznej, jak społecznej, i dlatego poruszam sprawę na nowo.
Stronnictwa muszą istnieć, albowiem stan prze-