Strona:PL Petofi - Wybór poezyj.pdf/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Swego światła zlewa czary..."
Wybraliśmy gwarząc błogo,
Cztery woły wielką drogą
Prowadziły powóz stary.


SĄD OSTATECZNY.

Nie! nie mam prawa być zazdrosnym wcale,
Boś ty nie moja, aniele mój święty,
Niekiedy przecież zazdrością się palę,
I w proch upadam piorunem jej tknięty.

Świat wówczas w oczach moich się zapala,
Wzrok mój olśniewa i myśl onieśmiela,
I do mych uszu dolatuje zdala
Złowrogi odgłos trąby Stworzyciela

Tak! archanielska trąba grzmi z daleka,
Dźwięk jej zabija mnie i w prochu grzebie,
A Bóg ostatni sąd na mnie wyrzeka:
„Piekielne męki na wieki dla ciebie!"


BAWCIE SIĘ!

Baw się, wesoła drużyno,
Ja ci już nie towarzyszę,
Śmiech, pustota, piosnka, wino
Troski mej nie ukołysze.