Strona:PL Nowele obce (antologia).djvu/076

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

nie był zadowolony), stał tam wieszak i skrzynia drewniana, potem był kolosalny długi pokój (dwa pokoje połączone) ściany chabrowe, z ozdobami z matowego złota i owalne lustra bez ram, kilka sztuk mebli; bardzo niskie łóżko-kanapa. Rozmieszczone po obu stronach szafki, twórzyły bibljotekę i stół, wielkie biurko z egzotycznego drzewa z inkrustacją i ozdobami z niklu, z tego samego drzewa trójkątny stolik i nader praktyczna szafa, u góry miejsce na książki i artystyczne drobiazgi, niżej szuflady jak w komodzie, po obu stronach wysokie drzwi: dwa duże fotele, chabrowe jak ściany, kanapa na której leżało białe futro; całość niepretensjonalna i harmonijna. Ostatni pokój, szeroka kuchnia, przerobiona na łazienkę, cała z mozajki, niebieskiej i białej, była zaopatrzona w instalacje hydropatyczne, zlew był przerobiony na toaletę, stała tam także mała szafka lakierowana na biało i skrzynia, której pokrywa tworzyła ławeczkę.


∗             ∗

Właśnie na tej skrzyni Józef Langlois usiadł zaniepokojony. Pan Maksymiljan Duthil, który kończył przegląd mieszkania był razem z nim w kuchni i artysta bał się, aby ten człowiek wpływowy, bezceremonialny i ciekawy nie zajrzał do skrzyni, do której, rano Zuzia włożyła marchewkę i kartofle, co mogłoby wywołać najgorsze wrażenie.
— Tu jest uroczo, — oświadczył pan Duthil, gdy wszystko dokładnie obejrzał. Tu jest uroczo, prak-