Strona:PL Nowele obce (antologia).djvu/061

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Dlaczego cienki bronzowy worek? — zdziwił się Angus.
— Dlatego, że gdyby to był worek innego koloru, sprawa musiałaby się zacząć od początku. Jeżeli zaś bronzowy — sprawa jest zakończona.
— Cieszy mnie, że to słyszę — zauważył Angus ironicznie — gdyż dla mnie ta sprawa dopiero się zaczęła,
Ale Flambeau z zainteresowaniem patrzył na księdza.
— Proszę, opowiedz pan nam o wszystkiem — rzekł.
Nie zdając sobie z tego sprawy, okrążali plac.
Ksiądz w milczeniu szedł naprzód. Wkońcu odezwał się:
— Boję się, że wyda wam się to ogromnie mało skomplikowane. W takich sprawach spodziewamy się zawsze rzeczy nadzwyczajnych, a potem sprawa okazuje się bardzo prosta.
Czyście zauważyli jedną rzecz — ludzie nigdy nie odpowiadają na to, o co są pytani, a odpowiadają na to, o czem myślą, że są pytani. Naprzykład: Jedna pani odwiedza drugą, swą sąsiadkę na wsi, i pyta: „Czy ma pani kogo u siebie?“ Osoba pytana nie odpowiada: „Tak, mam u siebie kucharza, pokojówkę, trzech lokai i t. d.“, a odpowiada: „Nie, nie mam nikogo“, przypuszczając zgóry, że sąsiadka pyta o gości. Ale jeżeli w czasie epidemji doktór zapyta tę samą panią: „Kogo pani ma u siebie?“ — natychmiast przypomni sobie obecność kucharza, lokai i pokojówki.