Strona:PL Muzajos - Hero i Leander.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


religijny rodziców, skazał ją na wieczne sieroctwo serca, poświęcił ją twardej służbie bogini miłości, która mimo to, że sama jedynie miłością żyje i świat cały nią upaja, od służebnic wymaga wiecznego dziewictwa uczuć, dozgonnej czystości.
Smutne były chwile Herony od czasu wstąpienia jej w służbę bogini; nadmorska wieża służyła jej za mieszkanie, a wierna służebnica była samotnej jedyną towarzyszką niedoli, powiernicą smutków. Pobożna dziewica nie sarkała jednak na okrutne wyroki rodziców, a choć żal za straconą młodością i tęsknota za życiem szarpała boleścią młodzieńcze jej łono — nigdy nie opuściła grobowych murów swej wieży, aby podzielić ochocze tańce lub śpiewy wesołych towarzyszek.
Lecz cóż znaczą najsilniejsze postanowienia, najświętsze śluby, wobec nieubłaganej potęgi miłości?...
Zbliżył się dzień uroczysty, święcony ku czci bogini, w której służbie pozostawała Herona, a w dniu tym zgromadziły się w Sestos — rodzinnem mieście dziewiczej kapłanki — zblizka i zdala niezliczone tłumy pobożnych pątników, chcąc uczcić wszechwładną boginię; najliczniej atoli zebrała się młodzież, przywiedziona do Sestos nie tyle duchem pobożnym, ile raczej sercem żądnem podziwiać wdzięki dziewcząt zgromadzonych przy tak wielkiem święcie. Pomiędzy przybyłymi wyróżniał się pięknością oblicza i postawy Leander, młodzieniec z sąsiedniego Abydu, a królował on między wszystkimi rówieśnikami tak, jak i Herona królowała krasą między dziewicami zgromadzonemi we wspaniałej świątyni. Cóż więc dziwnego, że Leander za pierwszem spojrzeniem na czarującą kapłankę rozgorzał ku niej nieugaszonym ogniem miłości i tęsknoty, cóż więc dziwnego, że i Herona ujrzawszy namiętne spojrzenia jego, uczuła również raźniejsze serca bicie? Przyjazna chwila