Strona:PL Morris - Wieści z nikąd.pdf/110

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


tnastym wieku i czy nie przypominasz pan sobie, że niektóre wyższe kobiety pragnęły wyemancypować inteligentniejszą część swej płci od rodzenia dzieci?
Starzec stał się znowu bardzo poważnym i rzekł:
— Przypominam sobie ten dziwny objaw bezpodstawnego obłędu, będącego na równi z innymi obłędami owych czasów wynikiem panującej wówczas wstrętnej tyranii klasowej. Chcesz wiedzieć, co my o tem obecnie myślimy? mój przyjacielu, na to pytanie łatwo dać odpowiedź. Nie może być inaczej, jak tylko tak, że macierzyństwo jest wysoko przez nas szanowane. Rozumie się samo przez się, że przyrodzone i konieczne cierpienie, które ponosi matka, stanowią węzeł między mężczyzną a kobietą i dodatkowy bodziec do miłości i afektu, co jest powszechnie uznane. Co się zaś tycze reszty, to pamiętaj pan, że wszystkie sztuczne ciężary macierzyństwa zostały usunięte. Matka nie potrzebuje żywić żadnej nizkiej troski o przyszłość swych dzieci. Mogą się okazać lepszemi lub gorszemi; mogą zawieść jej najwyższe nadzieje; takie troski są nieuniknione w życiu rodzaju ludzkiego, ale oszczędzono matce obawy o to, co było dawniej pewnością, żeby sztuczne uniezdolnienie nie uczyniło z jej dzieci mniej niż mężczyzn i kobiet: wie, że będą żyć i działać stosownie do swych własnych zdolności. W minionych czasach ówczesne społeczeństwo szło z pomocą swemu judejskiemu