Strona:PL Mikołaja Kopernika Toruńczyka O obrotach ciał niebieskich ksiąg sześć.djvu/647

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


NICOLAI COPERNICI

SEPTEM SIDERA.



URBANO VIII PONTIFICO.

OPTIMO MAXIMO

Regis Regum incunabula et pueritiam, Beatissime Pater, Septem tabellis Tuae Sanctitati offero. Novum est picturae genus. Non enim lignum, non aes, non tela defert istas imagines, sed coelum; color etiam in densissima nocte spectabilis. Artificium porro tantum, ut vel Apelli non cedat dubito an non superet. Quadraginta octo imaginibus antiquitas coelum distinxerat: in his autem multa fabulosa, ut ex Hygino aliisque patet. Displicuit autori novae picturae, splendori coelesti tenebras fabularum, permistas esse. Veritali lucem, luci veritatem jungere aggressus, primas tantum duxit lineas: paulo autem ante mortem, commisit bono artifici colores inducendos. Hoc artis arcanum per aliquot jam manus a Copernico in Academia Jagellonia ivit. De quo cum ego a praeceptoribus secreto didicissem: ut certiora haberem, in Prussiam abii. Tacendo quaerebam veritus ne tam praestans inventum, vel potius inventi residuum meas manus effugeret, vel ut isto saeculo ingenia aemula sunt non docilia, quoquo modo averteretur. Ac tandem ab Illustrissimo piae memoriae Simone Rudnicio admissus ad veteres Varmiae bibliothecas, quarum nonnullas jam violenta manus invasit, dum nihil contemno, dum minutissimas etiam chartulas, quibus boni artifices aliquando praestantissima inventa breviter committunt, excutio: ad illud Archimedeum ἔυρηκα, ἔυρηκα, ventum est. Dejecit antiquas quadraginta octo imagines, novas quadraginta novem induxit, fortasse ob

MIKOŁAJA KOPERNIKA

SIEDM GWIAZD[1].



JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI

URBANOWI VIII PAPIEŻOWI.

Wiek dziecięcy i piérwszą młodość Króla Królów w siedmiu obrazkach Ojcze Święty, Twojéj świętobliwości ofiaruję. Nowy to rodzaj malarstwa. Tu nie drzewo, nie miedź, nie płótno przedstawia te obrazy, ale niebo, i farby nawet wśród najciemniejszéj nocy widzialne. Wykonanie zaś tak mistrzowskie, iż Apellesowi nie ustępuje, a niemal go przewyższa. Starożytność dzieliła niebo na czterdzieści ośm gwiazdobrazów, między któremi wiele jest bajecznych, jak to widać z Higina i innych. Nie podobało się twórcy nowego malarstwa, że ciemności bajeczne łączono z blaskiem niebieskim. Wziąwszy się więc do połączenia prawdy ze światłem a światła z prawdą, piérwsze tylko rysy obrazu nakreślił, krótko jednak przed śmiercią polecił biegłemu artyście żeby do niego użył właściwych kolorów. Ta tajemnica sztuki przez kilka rąk od czasu Kopernika w Akademii Jagiellońskiéj przechodziła, o czém dowiedziawszy się od professorów, dla bliższego jéj rozpoznania do Prus się udałem. W cichości szukałem lękając się ażeby tak znakomity wynalazek, albo raczéj reszta wynalazku moich rąk nie uszła, lub ponieważ umysły dzisiejsze są zazdrosne i nieżyczliwe, aby co z niego nie uroniono. Nareszcie przewielebny świętéj pamięci Szymon Rudnicki wprowadził mię do dawnych bibliotek warmińskich, z których niejednę świętokradzka ręka już zrabowała; gdy nic nie pomijam, gdy najdrobniejsze nawet kartki, którym biegli mistrzowie najważniejsze odkrycia powierzają, przerzucam, trafiłem na owe Archimedesowskie zna-

  1. Przypis własny Wikiźródeł Ten i kolejne przypisy do utworu Siedm gwiazd są autorstwa Ludwika Antoniego Birkenmajera na podstawie wydania Mikołaj Kopernik. Wybór pism w przekładzie polskim, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 1926, Biblioteka Narodowa seria I nr 15:
    Istniejąca przez cały XVI w. w uniwersytecie krakowskim tradycja, że Kopernik był autorem także poetyckich utworów, łacińskich a nawet drobnych epigramatów greckich, dotrwała była jeszcze do pierwszych lat wieku następnego. Wówczas to wybitny uczony polski, lekarz, astronom i teolog, Jan Brożek (1585 - 1652), sam gorący wielbiciel Kopernika, wiedząc od profesorów swoich o tej tradycji, udał się w 1618 r. do Warmii na poszukiwanie tak za tymi utworami Kopernika, jako też za innymi jeszcze po nim zabytkami. Wnosząc z własnej relacji Brożka, wśród następującej poniżej jego dedykacji papieżowi Urbanowi VIII, znalazł on szczęśliwie w jednej z bibliotek warmińskich poszukiwany przez się poemat pt. Septem Sidera (Siedem Gwiazd), a wiadomość (Prodromus) o tym odkryciu ogłosiwszy w roku następnym (1619), pewną ilość egzemplarzy tego druku, zapewne ulotnego, porozsyłał przyjaciołom swoim w Polsce, Niemczech i w Rzymie. Cały poemat został wydany przez Brożka dopiero dziesięć lat później (1629) w drukarni Cezarczyka w Krakowie, niezawodnie w szczupłej tylko ilości egzemplarzy, dziś bowiem znamy już tylko jeden jedyny pisemka tego egzemplarz (własność Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie). Według niego sporządzono przedruk owego poematu nasamprzód w warszawskim z roku 1854 wydaniu dzieł Kopernika wraz z tłumaczeniem polskim Ignacego Badeniego, w trzy lata później drugi przedruk staraniem dr Franciszka Hiplera (w Monasterze 1857), a wreszcie trzeci w cennym dziele tego samego uczonego pt. Spicilegium Copernicanum (Brunsberga, 1873). Prócz Ignacego Badeniego mamy jeszcze drugie, niemal współczesne tłumaczenie polskie Narbrzana Bętkowskiego (Lwów 1858), mniej jednak od tamtego udałe.
    Religijny ten poemat, ody w liczbie siedmiu, każda o siedmiu zwrotkach, jest prawdopodobnie utworem młodszych lat Kopernika, brak jednak, jak dotychczas, wskazówek i znamion, które by czas jego powstania pozwoliły dokładniej oznaczyć. Napisany wierszem asklepiadejskim ujmuje ten poemat nie dającym się zaprzeczyć wdziękiem i prostotą, a według zdania znawców posiada rzeczywiste zalety tego rodzaju utworów poetyckich.