Strona:PL Mikołaja Kopernika Toruńczyka O obrotach ciał niebieskich ksiąg sześć.djvu/116

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ROZDZIAŁ VI.
NIEZMIERNA ROZLEGŁOŚĆ NIEBA W PORÓWNANIU DO WIELKOŚCI ZIEMI.

Ziemia lubo tak ogromna, żadnego nie ma porównania z wielkością nieba, co można z tego poznać: że koła poziome (od Greków horyzontami nazwane) przecinają kulę nieba na dwie równe części, co by miejsca nie miało, gdyby wielkość ziemi w porównaniu z niebem albo z oddaleniem jéj od środka świata była znaczną; koło bowiem dzielące kulę na dwie równe części, przechodzi przez jéj środek i jest największém z kół na niej nakreślonych. Jakoż niech będzie koło poziome a b c d, punkt e miejscem ziemi z któréj patrzymy i razem środkiem poziomu, który nam odgranicza przedmioty widzialne od niewidzialnych. Patrząc zatém przez dyoptrę czyli przeziernik albo kątomierz w punkcie e ustawiony, na początek znaku Raka wschodzącego w punkcie c, w tejże chwili postrzeżemy początek znaku Koziorożca zachodzący w punkcie a. Ponieważ punkta a, e, c, są na linii prostéj podług kierunku dyoptry, wypada zatém: że ta linia jest średnicą ekliptyki, gdyż półkole odgranicza sześć znaków, a jéj środek e, jest także środkiem poziomu. I znowu po przemianie obrotu tak: iżby początek Koziorożca wschodził w punkcie b, wtedy zachód Raka będzie widziany w punkcie d a linia d e b będzie linią prostą i razem średnicą ekliptyki. Widzieliśmy już wprzódy, że linia a e c była średnicą tegoż samego koła, jasna więc rzecz: iż na wspólném przecięciu się dwóch średnic, ów punkt e jest środkiem nieba. Tak więc koło poziome, zawsze dzieli ekliptykę która jest kołem wielkiém kuli nieba, na dwie równe części. Że zaś w kuli, jeżeli koło przechodzi przez środek którego z kół wielkich, wtedy i samo musi być kołem wielkiém, a więc i poziom jak się pokazuje, jest jedném z kół wielkich, a jego środek jest tenże sam co i środek ekliptyki. Chociaż linia prosta