Strona:PL Mikołaja Kopernika Toruńczyka O obrotach ciał niebieskich ksiąg sześć.djvu/012

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


eam normam ordinavit, ut non solum eo quod corpora ad medium mundi locum contenderent, sed etiam eo, quod corporum particulae inter sese attraherentur, gravitatem contineri doceret. Qua de re audias ipsum Lib. I, cap. 9 in hunc modum disserentem: „Equidem existimo, gravitatem non aliud esse, quam appetentiam quandam naturalem, partibus intidam a divina Providentia Opificis universorum, ut in unitatem integritatemque suam sese conferant in formam globi coëuntes. Quam affectionem credibile est etiam soli, lunae, caeterisque errantium fulgoribus inesse, ut ejus efficacia in ea, qua se repraesentant rotunditate, permaneant; quae nihilominus multis modis suos efficiunt circuitus. Si igitur et terra faciat alios, utputa secundum centrum, necesse erit, eos esse, qui similiter extrinsecus in multis apparent, in quibus invenimus annuum circuitum. Quoniam si permutatus fuerit ex solari in terrestrem, solis immobilitate concessa; ortus et occasus signorum ac stellarum fixarum, quibus matutinae vespertinaeque fiunt, eodem modo apparebunt etc.”
His argumentis, quae tamquam fons recentioris artis physiae haberi possunt, sententia de primariis naturae viribus correcta, omnia etiam quae ab asseclis veteris artis physicae iis, qui terram moveri defendebant objici poterant, dilata erant et refutata.
Jam vero Copernicus ad ea transit, quae alii de corporum coelestium ordine opinati essent recensenda, et in Martiani Capellae opinione consistit, qui Venerem et Mercurium circa Solem moveri docuerat. Qua ex sententia aestimandum esse, non terram, sed solem tanquam centrum esse circulorum ab his planetis descriptorum, nec ipsos a sole longius digredi posse, quam dimensio eorum circulorum permittat. Probata igitur hac sententia, id quoque colligi posse docet, Martem, Jovem et Saturnum non circa terram sed circa solem ferri, dummodo spatii inter Martem et Venerem tantum ponatur vacui, quanto terrae et lunae comitanti ad orbitas suas conficiendas opus sit. Deinde disputat de legibus, quibus planetarum illorum motus fiant, et de eorum ma-

sprawczyni wszystkiego, dlatego nadana aby cząstki te skupiając się w bryły kuliste, do jedności i całości swéj zmierzały. Można mniemać, że słońce, księżyc i inne gwiazdy ruchome obdarzone są podobną dążnością, i że przez jéj działanie ciągle utrzymują się przy kształcie kulistym pod którym się okazują, a pomimoto w różny sposób odbywają swoje obroty. Jeżeli więc i ziemia oprócz wirowego, podlega nadto innemu biegowi t. j. na około środka świata, tedy ten drugi jéj bieg powinien się odbić w innych ciałach zewnątrz niéj położonych, a przedewszystkiem w biegu rocznym słońca. Jakoż jeżeli zamiast biegu słońca, położymy bieg ziemi, a słońce uważać będziemy za nieruchome, wtedy wschód i zachód znaków zwierzyńcowych i gwiazd stałych, czyniący je rannemi i wieczornemi, tymże samym sposobem nam się przedstawią.”


Z tak zmienienionemi pojęciami o zasadniczéj sile przyrody, znikły zarazem wszystkie zarzuty przeciw biegowi ziemi, oparte na fizyce starożytnych.

Kopernik wyłożywszy swoje dowody za biegiem ziemi, przytacza różne zdania o porządku ciał niebieskich, i zatrzymuje się na pomyśle Marcyana Capelli, który utrzymywał, iż Wenus i Merkury krążą około słońca. Podług tego pomysłu, nie ziemia, lecz słońce jest środkiem dróg dwóch tych planet, i że te nie mogą się bardziéj od słońca odsunąć, tylko tyle, ile wymiar ich dróg dozwala. Na mocy tego mniema Kopernik, że również Mars, Jowisz i Saturn nie około ziemi, lecz około słońca obiegi swe odbywają; potrzeba tylko wtedy przedział między Marsem a Jowiszem wolny zostawić, aby w nim ziemia wraz z towarzyszącym jéj księżycem obieg odbywać mogła. Potém wskazuje prawidła biegu tych planet, równie i pozorną ich wielkość. Jakoż, gdy się