Strona:PL Mendele Mojcher Sforim - Szkapa.pdf/71

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Et, dalibóg, mój Sruliku — rzekła matka nieśmiało; nasze bajki (nieprzymierzając) to zupełnie co innego.. Et… et.. Srulik, dokądżeś zawędrował? Jak można robić podobne porównania?! Tamto jest w nieczystości — a nasze w świętości (nieprzymierzając).
— Prawda! Jak noszę brodę i pejsy, tak prawda! — przybasował matce zaklinacz. Doskonała odpowiedź, Cipe, doskonała! Dalibóg tak prawda, na moje sumienie!
— Nu, a szczo wy każetie? — zapytałem starej baby, widząc że żadne dysputy do niczego nie doprowadzą i że znów mogę zostać ogłoszonym za waryata.
— Win maje prawo — odrzekła kiwając głową — eto ichnie dieło; trascia ich materi!