Strona:PL Mendele Mojcher Sforim - Szkapa.pdf/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ograbiony krzyczy: Rubin mi szkodzi! Tak — odpowiadają. Rubin robi trochę szkody, lecz nie ma wyboru, cóż ma czynić? Spojrzyj jednak, że jest pożyteczny z innego względu. A ja czy jestem pożyteczna? Czy przynosiłam i przynoszę światu korzyść? Tego zdaje się, nikt nie zaprzeczy. Od dawnych, odwiecznych czasów jeżdżą na mnie, każdy miał ze mnie korzyść i czyich grzechów jużem nie przenosiła na sobie w mem życiu!? Ja sądzę, że praca moja warta jest o wiele więcej niż wiązka siana. To jedno — po drugie nie zapominaj że przygnębiają mnie różne okoliczności, zmusza potrzeba. Gdybym sama nie poszukała sobie pożywienia, nikt by mi go nie dał. Musiałabym założyć zęby na półkę i umierać z głodu. Nie oczekuję, nie spodziewam się od ludzi zaszczytów, ale skoro się żyje, trzeba jeść. Czyż ja żądam czego więcej? A jakież to są, za pozwoleniem, wszystkie te szkody? Wiązka siana, trochę trawy!.. Tamte piękne konie mają wbród wszystkiego, wolno im paść się wszę-

    są na przykładach; np. Szymon i Rubin znajdują na drodze ubranie. Szymon powiada „to moje,” Rubin powiada „to moje!” Idą do sądu i sąd wyrokuje, aby strony złożyły przysięgę. Ten traktat z komentarzami rabi Raszi jest przetłómaczony na żargon przez p. J. M. Jawitz w książce „Szewili hałamdim” (przewodnik dla nauczycieli).