Strona:PL Mendele Mojcher Sforim - Szkapa.pdf/142

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    czyć! Tańce i tym podobne różne głupstewka (szmochtelajen), to są wymyślone rzeczy, to już wszystko wynaleziono później i nazwano ogólnie „Oświatą.” Nie chcę ja się tu zagłębiać w filozoficzne wywody, czy oświata w ogóle, ze wszystkiemi jej sztukami, jest dobra, czy zła? Czy wszystko to czego uczą, można w ogóle nazwać wykształceniem? Można albowiem wymienić mnóstwo sztuk (kuntzen), które dawniej wchodziły w program — a dziś wcale nie; — i takich, których cała treść zależała, za pozwoleniem powiedziawszy, od czyjegoś upodobania lub przekonania. Można też wymienić jeszcze i takie sztuki, które zasadzały się na czyjejś zachciance, na kaprysie, na starych, zapleśniałych przesądach. Były też i takie, które od samego początku opierały się na kurzej nodze, na sile wyobraźni! Niektóre miały za podstawę fakta, to jest to co się na świecie działo, tylko że te fakta przekręcano, przedstawiano przeciwnie, na wywrót. Każdy powtarzał je na swój ład, każdy zapatrywał się na nie inaczej; przedstawiano je tylko ze strony zewnętrznej, bez idei, która tkwiła wewnątrz nich. Dziś nie należy o tem zapominać, że poważna nauka nie jest sztuką, przedstawieniem, pufem! Jeszcze raz powiadam, że nie wchodzę w głębokie wywody czy takie wykształcenie, z jego wszystkiemi sztukami, daje korzyści namacalne, czy nie? czy przynosi