Strona:PL Mendele Mojcher Sforim - Szkapa.pdf/121

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ROZDZIAŁ X.
Kto winien?

Ostatnie wyrazy mego listu, że „czas obecny jest wiekiem miłości i że w nim istnieje „towarzystwo opieki nad zwierzętami“, przeczytałem głosem tak donośnym, tak silnym, że aż się rozległo w całym lesie; tak, jakby wszystkie stworzenia miały się rozradować, jakby się miały objąć wzajemnie z radości, powinszować sobie wieści szczętliwej i wykrzyknąć: Niech żyje i niech zdrowem będzie „towarzystwo opieki nad zwierzętami!“ Nawet nazwę „towarzystwo“ słyszałem bardzo wyraźnie rozlegającą się po lesie.
Szkapa jednak milczała ciągle, kiwała łbem i patrzyła na mnie z uśmiechem, jak gdyby chciała powiedzieć: oj, oj, jakiżeś ty naiwny! Przykro mi się z tego powodu zrobiło, ale pomyślałem sobie: et, ona nie ma najmniejszego pojęcia o piśmie, i nic dziwnego (niech to na was pomyślanem nie będzie) przecież tyle lat jest już szkapą!
Podrapałem się w tył głowy, wyciągnąłem