Strona:PL Marian Zdziechowski - Pestis perniciosissima.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nym; ta pestis perniciosissima zakrada się dziś niestety i na najwyższe stanowiska». Byłem zdumiony. Wprawdzie pisma X. Bonomellego były mi wówczas mało znane, ale dużo wiedziałem o nim ze słyszenia, jako o jednym z najwybitniejszych przedstawicieli myśli katolickiej we Włoszech i człowieku apostolskiej gorliwości. Tymczasem inny tejże myśli katolickiej przedstawiciel i niemniej gorliwy apostoł całą pracę i działalność biskupa włoskiego porównywał z zarazą! Jakież więc przeciwieństwa kryć się muszą w Kościele pod powłóką owej jedności, którą każdy w nim podziwia! Przeciwieństwa te postanowiłem wtedy wyjaśnić sobie i w tym celu dokładnie przeczytać wszystkie dzieła X. Bonomellego. Ponieważ ma on być katolikiem liberalnym, a jako taki, synem Beliala, siejącym zarazę wkoło siebie, więc zbadanie poglądów jego najlepszą jest drogą do poznania co stanowi istotę tego kierunku w Kościele katolickim, który przezwano «liberalnym» i na czem jego zgubność polega. Podaję tu wynik mej pracy.
Przedewszystkiem nie łatwą było dla mnie rzeczą wykrycie różnicy między kierunkiem i usposobieniem umysłowem X. Bonomellego a tych, co mu zarzucają, iż wlewa w dusze truciznę «liberalizmu». Bonomelli bowiem zajął to samo co jego przeciwnicy, racyonalistyczne, cechujące średniowiecznych i dzisiejszych scholastyków stanowisko, z którego zasadnicze podstawy religii przedsta-