Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/284

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— Mów dalej! — krzyknął Rouletabille. Przez ten czas siedzieliśmy z Iwaną na ławce.
— Otóż, chciałem go wynieść — ciągnął dalej Candeur. — Nagle, właśnie, gdym był tuż przy tylnej bramie, jedynej nie zamkniętej, którędy go mogłem wynieść, wydało mi się, że Atanazy poruszył się na moich plecach. Krew mi zastygła w żyłach na myśl coby się wam przytrafić jeszcze mogło, gdyby on ożył... przytem wspomniałem, jak to on mnie chciał szablą przeciąć na dwoje...
— No i cóż... i cóż? — naglił Routabille.
— Widzisz, mój drogi... szło mi o twój spokój..
— Co dalej? Mów!
— Powiesiłem go na bramie!