Przerażony możliwością zamknięcia żywcem w tym grobie, uczynił gest i rzucił się naprzód.
To zdradziło jego obecność.
Gawłow porzucił w tej chwili drzwi, obrócił się, przystanął i postąpił kilka kroków, szukając latarką wśród ciemności.
Nagle zobaczył go, podniósł motykę i postąpił naprzód.
Rouletabille podniósł swoją.
Stali tak obaj przez chwilę gotowi do walki. Dwu ludzi na świecie nie mogło znać tajemnicy. Jeden musiał zginąć koniecznie.
Gawłow postąpił znowu, Rouletabille się cofnął. Chciał użyć podstępu i wycofać się z biegu światła, by zyskać możność przewagi, nad swym, olbrzymim przeciwnikiem. Cofał się tedy ciągle.
Nagle opuścił w dół swą motykę, udając, że wypadla mu z ręki, przez nieuwagę.
Przeciwnik pochylił się niezwłocznie i podjął broń.
Z tej chwili skorzystał Rouletabille, rzucił się na ziemię i obszedł swego współzawodnika na raczkach, tak, że schował się w cieniu.
Tamten, podniósłszy motykę, zaczął go szukać i kroczył naprzód.
Rouletabille przyczaił się, potem skoczył, jak
Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/237
Wygląd
Ta strona została przepisana.