Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/213

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Włodzimierz potrząsnął głową.
— Jestem tego samego zdania, co Candeur.
Reporter, stanąwszy na stałym lądzie wraz z Candeurem, polecił Włodzimierzowi nie wysiadać z kajaku, ale udać się pod dom Kanende Hanum.
— Przypuszczam, że Kasbek wróci tam jeszcze, lepiej zaś czekać go tam, niż w porcie, gdyż nie wiadomo, w którem miejscu wysiądzie. Pilnuj go, Włodzimierzu! Nie spuszczaj z oczu!
Powiedziawszy to, pociągnął Candeura za sobą, w labirynt uliczek, wijących się w górę, w kierunku Ildis-Kiosku. Candeur szedł posłuszny, ale naraz zdziwił się bardzo, bo Rouletabille skręcił nagle w prawo i zawrócił ku wybrzeżu, tuż, obok ruin Czeraganu. Zaułek ten był teraz pusty i ciemny.
Znaleźli się niebawem, tuż, nad wodą. Candeur zapytał przyjaciela, co ma dalej czynić, ale nagle zobaczył, że Rouletabille ciągnie za łańcuch jedno z czółen, stojących tu na kotwicy. Gdy stuknęło o brzeg, reporter kazał wsiąść Candeurowi, odczepił łańcuch z haka, wziął wiosło i pchnął silnem uderzeniem łódź na morze.