Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/208

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.
XVIII.
„Loreley“.

W minutę potem biegli obaj z Candeurem w kierunku wielkiego mostu; minęli go. Zostawiwszy za sobą Złoty róg, zagłębili się w labirynt ulic Stambułu. Ale co chwila musieli teraz przystawać. Natłok emigrantów był taki, że komunikacya została zatamowaną. Wózki ciągnione przez woły, pełne sprzętów domowych i pierzyn, wśród których widniały kobiety i dzieci, szły całemi karawanami. Nieboracy, uciekający z spalonych i zdewastowanych wsi, spadli, jak szarańcza, chmurą, na stolicę. Nocowali pod gołem niebem, po ulicach. placach, w meczetach, zalali całe dzielnice wzniecając zamieszanie i budząc panikę. Rouletabille i Candeur dostali się jednak jakoś do Serai, niedaleko linii kolejowej, gdzie ich oczekiwał Tondor.
— Gdzie Włodzimierz? — spytał Rouletabille.
— Odjechał kajakiem, gdy tylko sygnalizowano „Loreley“ w porcie. Naznaczył punkt zborny a przystani Dolma Bagdże.
Rzucił okiem wokoło, widocznie zadowolony.