Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/193

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

dział reporter. Moglibyśmy w ciągu nocy posunąć się jeszcze ku południowi i wyminąć posterunki. Jutro przybylibyśmy na Czataldżę do Konstantynopola.
— Cóż tam będziemy robili?
— Odbiorę tam listy! — odrzekł wymijająco reporter. — Potem wrócimy popatrzeć na bitwę, która się tu odbędzie, prawdopodobnie.
— Słyszę galop! — powiedział Włodzimierz.
— Dwa konie idą!
— To oni! — poprawił reporter.
W dwie minuty później przybyli Tondor i Candeur. Reporter i Włodzimierz siedzieli już na koniach.
— Nie złapaliście? — spytał Rouletabille.
— Widzieliśmy go? — odpowiedział Candeur, bardzo zasapany.
— No i cóż?
— Opowiem ci potem. Stała się rzecz straszna! Uciekajmy!
— Nie zabiłeś go?
— Nie, ale zabiłem innego!
— Kogo?
— Atanazego Kietewa... Ale mówię ci, uciekajmy!
— Co? — wrzasnął Rouletabille, podskaku — Zabiłeś Atanazego?
— No, tak! To rzecz okropna!