Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/186

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— Czuję, że się poddaje! — powiedział.
— No, to dobrze! Zostawiam cię. Za kwadrans ma być gotowe! W tym momencie, ja wykrzyknę tak, byś mnie słyszał:
36, para, czerwone, pas! — to będzie znaczyło, że żołnierze są bardzo zajęci grą i że możesz działać z całą pewnością siebie. Pomożesz jeńcowi wyjść oknem, zaprowadzisz go pod drzewa do konia, którego każę Tondorowi osiodłać niezwłocznie. Właśnie, mamy jednego więcej. Doskonale się składa!
— A co potem?
— Potem, gdy ten człowiek pojedzie, wrócisz najspokojniej do izby i przyłączysz się do partyi. Reszta cię nie obchodzi!
— Rozumiem! Ale nie rozumiem nic a nic! — przyznał Candeur.
— Pamiętaj! 36, para, czerwone, pas!
— Już wiem, już wiem!
Rouletabille poszedł do Tondora, który zaraz osiodłał wszystkie konie dla pewności i wrócił do Candeura. Olbrzym zdążył już uporać się z kratą i uczynił to tak cicho, że nie spostrzegli tej manipulacyi ani żołnierze, ani nawet jeniec. Wrócili razem do domu.
W izbie, Włodzimierz przygotował tymczasem wszystko. Gdy weszli, zaproponował im partryę. Rouletabille wydał wesoły okrzyk, rzucił wszyst-