Wyjaśnię ci to później! Weź ten nóż i chodź ze mną;
Poszli razem i znaleźli się za domem.
Rouletabille pokazał Candeurowi okienko, a Candeur rozpoznał Gawłowa.
— Siedzi tuż pod oknem. Wystarczy wsadzić rękę i pchnąć go nożem w piersi. Skończyłaby się cała awantura.
— Nie czyń tego, Candeur, proszę cię!
— Więc ten drab, jest teraz twoim przyjacielem?
— Przysięgnij, że go nie tkniesz.
— No, dobrze już! Cóż mam robić?
— Zaczniesz grać z Włodzimierzem, aż się zbiegną żołnierze. Potem wmieszam się ja, a ty wyjdziesz. Potem, gdy się strażnicy oddalą, zwrócisz na siebie uwagę więźnia. Pokażesz mu nóż i dasz na migi znak, że chcesz rozciąć jego więzy.
Zrazu będzie się dziwił, ale wnet poda ci związane ręce. Rozetniesz postronki i dasz mu nóż, którym już sam oswobodzi nogi, tak, by mógł uciec tym okienkiem.
— Ale jest krata! — zauważył Candeur.
— Bałwan jesteś! Gdyby nie było kraty, nie potrzebowałbym twej pomocy! Ty ją musisz wyłamać. Ale zrób to jaknajciszej.
Candeur pochwycił kratę w swoją łapę i zaczął ciągnąć ku sobie.
Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/185
Wygląd
Ta strona została przepisana.