— Jakto? Przecie nie przyjęliście tych pieniędzy.
— Przepraszam! —rzekł Candeur. To ja nie przyjąłem pieniędzy!
— A ja przyjąłem, — dodał pospiesznie Włodzimierz, — ale odrzuciłem potem propozycyę dopełnienia zlecenia.
— O, Włodzimierzu, jesteś uczciwym człowiekiem! — powiedział Rouletabille. — Zauważyłem to już kilka razy! No, mniejsza z tem, siadajmy do jedzenia!
— Proszę pana! — powiedział ponurym głosem Włodzimierz. — Zależy mi bardzo na moim zegarku, jak także na tych pieniądzach!
— To nie twoje pieniądze, to pieniądze Priskiego, — odparł. Przecież nie dopełniłeś zlecenia.
— To przemawia za nim Rouletabille, — wstawił się Candeur, — proszę cię nie oddaj ich Priskiemu!
— Ani mi się śni. Mam myśl, obrócę je na cel inny!
— Cóż takiego?
— Powiem wam po jedzeniu.
Jedli w dosyć ponurym nastroju, chociaż Rouletabille był bardzo wesoły.
Gdy skończyli, powiedział:
Zwrócę wam te pieniądze!!
Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/182
Wygląd
Ta strona została przepisana.