Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/178

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

zapewne wiadomość, gdzie się teraz znajduje. Niezadługo przyjedzie z powrotem.
— Z powrotem?
— Tak. Wyjechał tylko do Baba Eski i powróci o świcie.
— Czy to zupełnie pewne?
— Oczywiście, proszę pana. Zostawił nam nawet swego jeńca.
— Co? — powiedział reporter, starając się całą mocą ukryć wzruszenie, jakiego doznał. — Cóż to za jeniec?
— Jest to jeniec, na którym mu widać bardzo zależy, gdyż go nie spuszcza z oka. Zresztą może go pan zobaczyć!
Podprowadził Rouletabilla pod małe, silnie okratowane okienko.
Spojrz pan!
Rouletabille ujrzał niewielką izbę. W kącie jej, ze związanemi rękami i nogami, siedział na ławce Gawłow, a dwu strażników pilnowało go z prawej i lewej strony. Drzwi były otwarte, a tuż pod nimi ujrzał reporter grupę żołnierzy, grających przy świetle ogniska w kości, ulubioną grę narodową, ludów bałkańskich.
Rouletabille obrócił się i rzekł:
— Znam go dobrze! To ów słynny Gawłow, dawny władca Karakule. Rozumiem teraz dlaczego, Atanazemu Kietewowi zależy tak na tym jeńcu.