Ta strona została przepisana.
— Ach!...
— No, więc przestań lamentować i biegnij do urzędu telegraficznego.
Candeur poszedł, ale w drodze nie mógł się powstrzymać, by nie przeklinać losu, który na drodze Rouletabilla postawił Iwanę.
W pół godziny potem, wszyscy czterej pędzili gościńcem do Konstantynopola. W okolicach Rodosto natknęli się na oddział kawaleryi bułgarskiej. Nic nie pomogły wybiegi, zostali otoczeni i przeprowadzeni do stacyi straży przednich w Hejarboli, gdzie Rouletabille pokazał oficerowi papiery, naturalnie bułgarskie, w pierwszej linii list generał-majora Władysławowa.