Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/174

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

dzi go Tondor. Spieszcie się, za kwadrans musimy opuścić Dedeagacz.
Pobiegli, a Rouletabille zwrócił się do Candeura, który miał minę dziwną.
— Biegnij na telegraf i daj depeszę do „Epoki“, że wyjeżdżamy do Konstantynopola. Ale, cóż ci to? Cóż za mina?
— Nie blaguj, Rouletabille, ty tego nie uczynisz? Prawda? To byłoby paskudnie. Przytem nie znasz nazwisk spiskowców!
— Znam, mój drogi, a nawet znam ich adresy i cały plan.
— Skąd je masz?
— Sam Gawłow mi je dostarczył. On sam należy do spiskowców! Spisał wszystko ślicznie w małym notesiku, który zgubił w Sofii tej nocy, kiedy wymordował generała Wilczkowa i jego służbę. Teraz wiesz... co? Czy ci się to jeszcze wydaje blagą?
— Rouletabille! — zawołał Candeur. — Ależ tych ludzi przyaresztują...
— Oczywiście! I przy tej sposobności znajdą się dowody spisku!
— Więc ich powieszą...
— Spodziewam się! Ale Iwana zostanie ocaloną!
— To prawda, to prawda!... Ale...
— Co „ale...“ Więc wolisz, bym wstąpił do klasztoru? Co? Albo, bym się zastrzelił?