Kilka kul świsnęło koło uszu jadących, którzy wydobyli natychmiast chustki i powiewając nimi, zaczęli wołać.
— Francis! Francis!
Otoczył ich po chwili oddział przednich straży tureckich, ale ponieważ wylegitymowali się jako reporterowie francuscy, przydzieleni do sztabu generalnego Muktara Paszy, którzy cofali się właśnie z pod Kirkilissy, przeto doznali wcale uprzejmego przyjęcia i odesłano ich do kaszefa. Ten odesłał ich znów do kaimakana, który ich odesłał z dodaniem eskorty do Dedeagaczu, gdzie właśnie zdążali.
Tutaj było nagromadzonych mnóstwo wojsk i tędy miała przebiegać nowa linia obronna. Należało się spieszyć, gdyż zachodziła obawa odcięcia od Konstantynopola, wobec krążących pogłosek, że widziano już pod Rodosto oddziały konnicy nieprzyjacielskiej. Teren walki zmieniał się zresztą i zacieśniał ustawicznie, skutkiem niesłychanie szybkiego pochodu wojsk bułgarskich.
Prędko załatwili się w Dedeagaczu. Rozbiegli się po mieście szukać Iwany i Kasbeka i niebawem mieli pewność zupełną, że oboje dnia poprzedniego wyjechali z „Hotelu Egejskiego“, w kierunku Salonik, ze świtą, złożoną z kilku kawalerzystów albańskich. Pojechali konno, bo kolej zapchana była transportami wojsk. Rouletabille nie
Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/170
Wygląd
Ta strona została przepisana.