Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/167

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.
XIII.
W drodze do Salonik.

Podróżnicy nasi, wraz z panem Priskim, wyruszyli wieczorem w drogę. Dobry czas wybrali, wojska bowiem spoczywały po bardzo szybkich marszach pierwszych dni wojny i nadspodziewanie pospiesznych zwycięstwach na wszystkich punktach frontu. To bardzo ułatwiało podróż, bo nie było przemarszów, a list generała-majora Władysławowa sprawił, że w ciągu kilku godzin stanęli w Demotice. Nie mogli stąd jechać pociągiem do Dedeagaczu, gdyż brzegi Maricy zajęte były przez wojska tureckie, ściągnięte z całej Macedonii, które miały przejść południową Tracyę i połączyć się pod Rodosto z armią główną, która przegrupowała się już na linii Czerlu-Burgas-Serai.
Wyjazd nastąpił tak szybko, że Rouletabille nie miał czasu zatelegrafować do „Epoki“ po pieniądze. Oddał tylko pakiet z korespondencyą na pocztę i ruszyli w drogę.
Byli tedy prawie bez grosza, a jedynym ratunkiem była im tylko sakiewka pana Priskiego, który nie mógł chyba odmówić zaliczki na koszta podróży.