Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/164

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

tny. Toteż go Pan Bóg pokarał. On, taki dumny, został teraz niewolnikiem Atanazego Kietewa.
— Kara Selim nie jest niczyim niewolnikiem! — powiedział uroczyście Rouletabille. — On zginął!
— Zginął? Nie może być, widziałem go na własne oczy, nie dawniej, jak przedwczoraj.
— Co pan gada! krzyknął reporter. — Kara Selim padł, w moich oczach, przebity przez Kietewa. Pan się myli!
— Nie, łaskawy panie, — zapewniał słodkim głosem Priski, — to pan się myli. Spotkałem pana Atanazego z małym orszakiem. Wypytałem jednego z żołnierzy i dowiedziałem się, że on szuka wszędzie pana i panny Wilczkow. Z tyłu, przywiązany do konia, jechał Kara Selim, ubrany czarno i pokrwawiony. Ale żywy był, zamieniliśmy nawet kilka słów...
Rouletabille przyskoczył do mnicha i potrząsnął nim silnie.
— Jeśli panu miłe życie, powiedz pan prawdę! — zawołał ogromnym głosem.
— Na moje życie i to drugie, które mnie tam... — wskazał w niebo, — czeka, przysięgam, że Kara Selim był przedwczoraj żywy. Wiem też, dlaczego nie zginął. Oto, pod swoją czarna szatą, nosił zawsze pancerz, misternie splecionych łańcuszków stalowych. Sam mi to powiedział. Więcej