Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/148

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

dając Rouletabillowi krzesło proszę pana, to są sprawy sekretne! No, ale wobec pana nie mam tajemnic, prawda!
— O, ekscelencyo!
— Wezwałem pana przedewszystkiem, by panu powinszować i zapewnić, że tej przysługi nigdy nie zapomnę...
Rouletabille siedział jak na rozżarzonych węglach. Nie po to przyszedł, by mu gadano o zasługach, chciał się czegoś dowiedzieć o Iwanie.
— Właśnie, dzięki panu mogliśmy działać z zupełną pewnością siebie, wiedząc dość wcześnie, że o naszych planach mobilizacyjnych przeciwnik nie wie nic.
— Odnaleźliśmy je w skryrce kuferka bizantyńskiego. Były nietknięte.
Rouletabille cierpiał męki niewysłowione zmuszając się do odpowiedzi.
— Opowiadała mi to panna Wilczkow, którą zastałem po powrocie i nakreśliła dramatyczne okoliczności, w jakich pan dokonałeś dzieła.
— Panna Wilczkow pewnie musiała powiedzieć ekscelencyi, że nie mieliśmy czasu zabrać tych dokumentów, ale stwierdziwszy, że są nietknięte zatrzasnęliśmy napowrót skrytkę, w której były nadal bezpieczne.
— Tak, wiem to. Ale panna Wilczkow uwiadomiła mnie także o tem, że przedwczoraj przy-