Przejdź do zawartości

Strona:PL Leroux - Dziwne przygody miłosne Rouletabilla.pdf/143

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.
XI.
Jeszcze nie skończona historya kuferka bizantyńskiego.

Rouletabille wychodził od czasu do czasu, dowiedzieć się, czy generał i Iwana nie wrócili. Ale nie przybyli ani tego dnia, ani w nocy, a czas ten upłynął reporterowi na pracy i niepokoju, rano, nazajutrz, także nie zastał nikogo. Daremnie mówił sobie, że Iwana jest pod opieką generała, że się jej nic stać nie może. Niepokój i troska nie dawały się odpędzić.
Aby zapomnieć o tej nieobecności, która przedłużała się w sposób niewytłumaczony, rzucił się z zapałem do pracy i ślęczał nad korespondencyami.
Około godziny pierwszej, dnia następnego, reporterzy mieli właśnie siadać do obiadu, w hotelu „pod złotym lwem“, gdy powstał nagle tumult, w pustej jeszcze sali jadalnej. Zjawił się Candeur, z twarzą czerwono-siną, co mu się przydarzało tylko w chwilach najwyższego wzruszenia.
— Rouletabille! — wołał, — gdzie jest Rouletabille...