Strona:PL Kraszewski - Świat i ziemia.djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


bywa to dłuższy, to krótszy, a księżyc raz się wydaje cienki jak sierp, to znowu szeroki jakby krąg srebrny?
Wszystkiego tego dojść i wiedzieć nie każdy może, i wielu się ludzi bez tego obchodzi; ale im człowiek umie więcej, a cudom Bożym lepiej się przypatruje, to i Pana Boga goręcej chwali, i ludzi mocniej kocha.
Jeden z urodzenia bywa taki ciekawy, że się dopytuje o każdą rzecz jaką zobaczy, gdzie tylko może; drugi, aby zjadł i wypił, już mu reszta obojętna.
Przecież to szlachetniejsza rzecz więcej wiedzieć, lepiej rozumieć co się koło nas dzieje. I jako żywo, nie prawdą to jest co nieuki głoszą: że człowiek rozumniejszy gorszym bywa. Owszem, pewna to, że im kto więcej umie, tém się lepszym staje, bo i wielkość Bożą i małość swoję pojmuje. Taka nauka coby ludzi psuła, nic-potém, a umiejętność z Bogiem święta jest.
Wszakci to Chrystus Pan, maluczkim jeszcze będąc, sam nauczał mędrców w świątyni, i całe życie swoje oświecał ludzi i Ducha Świętego zesłał, żeby zlał na nich mądrość.