Strona:PL Kraszewski - Świat i ziemia.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Ze wszystkiego tego widzicie moi kochani, jeżeli słuchaliście mnie uważnie, iż są słońca które świecą i grzeją, że są takie jak nasza ziemia planety, które się około nich obracają, a naostatek jeszcze księżyce, które z temi planetami razem, jak służba i parobczaki za gospodarzami, chodzą nieodstępnie.
Ale to jeszcze dobrze nie wszystko.
Oprócz tego, zdarzyło się wam pewnie widzieć, bo i za naszego życia nie mało tego bywało, że na niebie pokaże się miotła czyli gwiazda z ogonem.
Starsi pewnie i tę pamiętają, która przychodziła w r. 1812, kiedy Francuz szedł do Moskwy, i tak strasznie potem wymarzł nieborak wracając.
Było i nie tak dawno kilka mioteł podobnych.
Nagle na niebie pokaże się wielkie gwiazdzisko z ogonem, jakby miotła, z warkoczem ognistym, rozczochranym i ludziom strachu narobi.
Dawniej i dziś, kto nie wie co to znaczy, bardzo się obawia, gdy się miotła na niebie zjawi. Nie rozumiano zkąd one przychodziły, i myślano, że je Pan Bóg przysyła na przestrogę, oznajmując o jakiejś pladze,