Strona:PL Konstanty Piotrowski-List heloizy do abelarda.pdf/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



LIST
HELOIZY do ABELARDA.

W schronieniu niewinności, w tey ciemney zaciszy,
Gdzie rozmyślaniom wieczny pokoy towarzyszy,
Gdzie pobożność nieśmiały wzrok toczy po niebie,
Gdzie w smutkach i tęsknocie wiosnę życia grzebie;
Dokąd mię nędzną wiedzie zapęd obłąkany?
Czegoż myśl za te swięte wydziera się ściany?
Jakaż się niespokoyność w duszy moiey zrywa?
Czy się znowu odradza miłość nieszczęśliwa?
Tak, tak, kocham.... List iego ożywia zapały
Których ni czas, ni mieysce, stłumić niezdołały.
Dwakroć list ten całuię, dwakroć łzami roszę;
O! drogi Abelardzie...! lecz gdzież się unoszę?
Usta! którym przysięgi wiecznie milczéć każą,
Jakież niestety! imie wspominać się ważą?
Straszne imie kochanka! imie lube ieszcze!
Niech cię w serca moiego taynikach umieszczę;