Strona:PL Konopnicka Noskowski - Śpiewnik dziecięcy.djvu/114

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
—   102   —
7. Gwiazdka.

O gwiazdeczko złota,
Gwiazdko ukochana!
Wyglądaliśmy cię
Od samego rana.

Wyglądaliśmy cię
Drobnemi szybkami,
Rychło się ukażesz
Wysoko nad nami.

Świeci się choinka,
Mateczka nas ściska:
— Ot tobie koniczek,
Ot tobie kołyska.

A ty, sieroteńko,
Co stoisz za drzwiamu,
Otrzyj łezki z oczu,
Pójdź i ciesz się z nami.
 
Jest tu i dla ciebie
Miejsce wśród gromadki.
Wszyscyśmy dziś bracia
Dieci jednej matki.


8. Choinka w lesie.

A kto tę choinkę
Zasiał w ciemnym lesie?
— Zasiał ci ją ten wiaterek,
Co nasionka niesie.

— A kto tę choinkę
Ogrzał w ciemnym boru?
— Ogrzało ją to słoneczko
Z niebieskiego dworu.

— A kto tę choinkę
Poił w ciemnym gaju?
— Jasne ją poiły rosy
I woda z ruczaju.

— A kto tę choinkę
Wyhodował z ziarna?
— Wychowała Ją mateńka
Ziemia nasza czarna.


9. Kolędnicy.

A ten chudy Janek
Po ulicy chodzi
Z trzejkrólową gwiazdą
Kolędników wodzi.
Hej!

Trzejkrólowa gwiazda
Zaświeci w okienko
Kolędnicy hukną
Wesołą piosenką.
Hej!

Kolęda, kolęda,
Wesoła nowina!
A pójdźcież się ogrzać
Bliżej do komina.
Hej!

Trzejkrólowa gwiazda,
A po niej zapusty;
Nie boj się ty, Janku,
Będziesz jeszcze tłusty.
Hej!