Strona:PL Konopnicka Maria - Poezje 01 dla dzieci do lat 7.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Chatka musi być chędoga,
Niezasuta śmieciem,
No!... Frrrru teraz panie Gilu,
Bo miotłą wymieciem!




55.ZOSIA I JEJ MOPSY.

Nie wiem z jakiego przypadku
Wzięła Zosia mopsy w spadku.

Odtąd niema nic dla Zosi,
Tylko mopsy. To je nosi,
To je goni, to zabawia,
To je na dwóch łapkach stawia,
To przystroi oba pieski
W fontaź suty i niebieski.

To im niesie przysmak świeży,
A książeczka — w kącie leży.

Mama prosi, mama łaje...
Zosia nic... Jak tylko wstaje,
Zaraz w domu pełno pisku:
Mops umaczał nos w półmisku,
Mops Julkowi porwał grzankę,
Mops stłukł nową filiżankę,