Strona:PL Kazania sejmowe (1924).djvu/166

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

spusztoszała, miasta wasze wypalone ogniem, pola wasze przed oczyma waszemi obcy pożerają, i będziecie jako kaczka przy winnicy i jako chłodniczek przy ogrodzie i jako miasto zwojowane.“
A bo się o bliźniemu na Boga w Trójcy jednego i Nowochrzczeńcach mówi, toż się rozumnie o wszytkich heretykach, którzy, jako jest w Objawieniu, bluźnią przybytek Boży, to jest św. kościół jego i sługi święte jego, którzy w niebie mieszkają.[1] Którym iż królestwo żadnego odporu sobie własnego, prawnego i świeckiego, nie daje, za to karania Boskiego nie ujdzie. Bo nie tylo czyniący, ale czyniącym przyzwalający, mówi Apostoł[2] godni są śmierci. A kto milczy, a nic nie czyni będąc winien czynić, co może, pewne ma przyzwolenie i ucześnictwo grzechu cudzego.

A łupiestwa kościołów Bożych i spustoszenie służby Bożej w tem królestwie na wielu miejsc i zaraza dusz prostych ludzkich i wydzieranie imion, dochodów i dziesięcin, Panu Bogu nadanych, jaką ma sprawiedliwość? Wielka to krzywda, za którą na królestwo wszytko, które tego ostrością swoich praw nie broni, pomsta Boska następuje: Biada, mówi prorok,[3] temu, który łupi i wydziera, bo też sam złupiony będzie. “

  1. Apoc. 13.
  2. Rom. 1.
  3. Isa. 33.