Strona:PL Kasprowicz - Mój świat pieśni na gęśliczkach i malowanki na szkle.djvu/67

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Przychodzę więc po pokutę
Do konfesyonału;“
„Zaraz, ci, bracie, ją zadam!“
„Pomału, Jegomość, pomału!“

„Że to jest grzech ponad grzechy,
Godna pokuty zbrodnia,
Więc za ten grzech będziesz, bracie,
Kąpał się co tygodnia.“

„Do kiedy? Czy to wytrzymam?
Wcierniosty w każdym siedzi!“
„Będziesz mi pokutował
Aż do następnej spowiedzi.“

„Więc przyjdę, księżuniu, jutro,
Bo nie chcę tygodniami
Plamić mej duszy: wiadomo,
Że grzech śmiertelny plami.“